side-area-logo

Ślub w czasie pandemii

Ślub w czasie pandemii

Justyna i Łukasz – Ślub w czasie pandemii

Dzisiaj chcieliśmy Wam opowiedzieć o tym jak warto się nie poddawać. O tym, jak dwoje kochających ludzi potrafi działać mimo wszystkim przeciwnościom. To opowieść o Justynie i Łukaszu, którzy postanowili zorganizować swój ślub w czasie pandemii.

Pierwszy termin ślubu.

Napisaliśmy, że postanowili zorganizować swój ślub w czasie pandemii. Jednak nie jest do do końca prawda. Justyna z Łukaszem od początku myśleli o kameralnym ślubie w górach.  Rozpoczęli poszukiwania fotografa ślubnego jeszcze w marcu. Wtedy jeszcze nikt nie myślał, że wkrótce wszystko zostanie zamknięte. Napisali do nas, ustaliliśmy wiosenny termin. Na miejsce ceremonii wybrali sobie przepiękną kaplicę na Płazówce. Musimy przyznać , że jest to na prawdę wspaniałe miejsce na kameralny ślub w górach. . Z okolic kaplicy rozpościera się wspaniały widok na Tatry. Kiedy wszystko było już ustalone i dopięte na ostatni guzik, musieli wszystko zmienić….

Ślub w górach latem czy zimą…

Mimo przeciwności losu, Justyna z Łukaszem nie poddawali się. Skoro zdecydowali się na kameralny ślub w górach, doszli do wniosku że będzie to również ślub w czasie pandemii. Zaczęli poszukiwać terminu. Jednak sprawa nie była łatwa. Latem w weekendy wszystko zajęte. Na ślub w tygodniu nie chciał z kolei zgodzić się ksiądz (Kaplica na Płazówce to zupełnie inne miejsce niż wszystkie, ze wszystkimi plusami i minusami z tym związanymi…). Padł nawet pomysł, aby ceremonię ślubną przenieść do kaplicy w Jaszczurówce. Jaszczurówka to również przepiękne miejsce na kameralny ślub. Położona jednak w samym Zakopanem, nie ma takiego widoku na Tatry jak kaplica na Płazówce. Pojawił się jednak pomysł aby ślub odbył się w bardziej jesienno-zimowej scenerii. Przecież zima to wspaniały okres na ślub w górach. W pandemii czy też nie.

Ceremonia w Kaplicy na Płazówce

I tak jak zaplanowali. Ślub odbył się w kaplicy na Płazówce. Zamiast klimatu wiosennego, mieliśmy klimat bardziej jesienno-zimowy! Ale przecież to Zakopane, przecież to Tatry! Tutaj ślub w górach zimą to wspaniały klimat. Ceremonia Justyny i Łukasza była bardzo kameralna i rodzinna. I uwierzcie nam, wzruszeń i emocji nie brakowału.

Po ceremonii – sesja ślubna w górach

Zaraz po ślubie, pojechaliśmy łapać widoki n. Nad Tatrami tego dnia pojawił się niesamowity wał z chmur. Być może słyszeliście, że jest to zapowiedź najsłynniejszego chyba wiatru w Polsce – wiatru Halnego. Jak zobaczycie na zdjęciach, podczas naszej sesji wiatr już dawał się nam we znaki. Ale taki wiatr wspaniale wychodzi na zdjęciach. Powiewająca suknia ślubna, wiatr we włosach! Było na prawdę wspaniale.

Ślub w czasie pandemii – czy warto?

Być może sami zadajecie sobie pytanie czy warto organizować ślub w czasie pandemii. Czy warto w ogóle myśleć o organizacji wesela. Justyna z Łukaszem nie zastanawiali się, nie wahali. Co prawda od początku planowali mały, kameralny ślub w górach. Jednak nie odbyło się bez niemałych przeszkód. Jednak nie poddawali się, organizowali i działali. I udało im się zorganizować wspaniałą, rodzinną uroczystość. Pełną wzruszeń i emocji i w otoczeniu najbliższych im osób. Zresztą zobaczcie sami!

 

 

 

admin

Leave a reply