side-area-logo

Góralskie wesele u podnóża Tatr – Anna i Maciej

Góralskie wesele u podnóża Tatr – Anna i Maciej

Góralskie Wesele u podnóża Tatr

Anna & Maciej

Dzisiaj wracamy wspomnieniami na góralskie wesele u podnóża Tatr Anny i Macieja. Dwójki niesamowitych strażaków Ochotniczej Straży Pożarnej w Białce Tatrzańskiej. Niezapomniany dzień – i to nie tylko ze względu na temperaturę. A był to na pewno nasz najbardziej upalny ślub tego roku.

Góralskie przygotowania w Bukowinie

Tak to nie pomyłka. Anna i Maciej są strażakami w Białce Tatrzańskiej. Natomiast oboje mieszkają w Bukowinie Tatrzańskiej. Tam znajdują się ich domy rodzinne. Tam również odbyły się przygotowania. Najpierw spotkaliśmy się z kamerzystą Andrzejem Koniecznym u Anny. Tam w wesołej atmosferze odbyły się jej przygotowania. Anna pojawiła się też ze swoim ukochanym kotem. Na szczęście tylko na chwilę. Trzeba Wam wiedzieć, że jedno z nas – dokładnie Łukasz – ma ogromne uczulenie na koty. A kichający fotograf ślubny to zdecydowanie nie jest najlepszy pomysł!

Kiedy Ania była już gotowa wyprawiła pytacy i druzcki po wybranka swojego serca – Macieja. Orszak wyruszył konno, a fotografowie z kamerzystą samochodami. Dzięki temu mogliśmy być szybciej i zastać Macieja jak wyczekiwał na przyjazd pytacy. I wtedy już zaczęło robić się gorąco. Chodzi oczywiście o temperaturę powietrza, bo Para Młoda była spokojna i uśmiechnięta a cały dzień przebiegał spokojnie i bez problemów.  A my współczuliśmy drużbom, pytacom i Panu Młodemu. Te bukowe portki, te cuchy. Wszystko wykonane z sukna czyli po prostu z wełny. Panowie jednak zachowywali zimną krew – a w strojach góralskich wyglądali wspaniale.

Jak tradycja przed góralskim weselem  wymaga, kiedy Maciej dotarł do domu Anny, ona czekała już aby zmienić mu koszulę oraz wstążkę. Kiedy byli już gotowi, rozpoczęło się błogosławieństwo. Wzruszającą mowę rozpoczął Andrzej Skupień Prezes Związku Podhalan w Polsce. Zagrała góralska muzyka, wzruszeni rodzice pobłogosławili młodych a oni mogli już wyruszyć na ślub do Kościoła w Bukowinie Tatrzańskiej.

 

Góralski ślub w Kościele w Bukowinie Tatrzańskiej

Tego roku dosyć często bywaliśmy w Kościele w Bukowinie Tatrzańskiej. Pisaliśmy o Wielkim Góraslkim Weselu Heleny i Mateusza tutaj. Tym razem ślub odbywał się jednak w nowym kościele. Lubimy tam fotografować. Piękna, przestronna świątynia. I co ważne dla fotografa – jasna i z ciekawym światłem. Tym razem było jeszcze coś szczególnego. W kościele było ciepło! Znacie to uczucie kiedy wchodzi się do kościoła i ma się wrażenie jak by był on klimatyzowany. Nie tym razem. Podczas ślubu Anny i Macieja mieliśmy wrażenie, jak by było włączone ogrzewanie. Na prawdę było bardzo ciepło!

Na ceremoniach góralskich Panna Młoda zawsze wprowadzana jest przez drużbów. Za nimi szedł Pan Młody z druhnami. Już po samej ceremonii, podczas komunii pięknie i wzruszająco zagrał góralski zespół. A po mszy przyszedł czas na zdjęcia grupowe i mogliśmy ruszać na góralskie wesele w Karczmie U Dziubasów.

Góralskie wesele w Karczmie u Dziubasów

Tak jak i na ślub w kościele w Bukowinie Tatrzańskiej, tak i na wesele góralskie w Karczmie u Dziubasów  Goście weselni podróżowali powozami zaprzęgniętymi w konie. To również tradycja podczas góralskich wesel. Do kościoła młodzi jadą oddzielnie, zawsze pięknymi lańdami, zaprzęgniętymi w paradne konie. Z kościoła na wesele podróżują już razem. Przed nimi jedzie powóz z muzyką oraz pytace na koniach. Ale tym razem było trochę inaczej. Anna z Maciejem w kościele wsiedli do wozu bojowego Ochotniczej Straży Pożarnej! Przecież obydwoje są strażakami. A przed przyjazdem do Karczmy u Dziubasów mogli pokazać swoje umiejętności strażackie.

Po pierwszym tańcu postanowiliśmy udać się na plener. Ale tym razem wymyśliliśmy wspólnie coś innego niż plener z górami w tle. Postanowiliśmy udać się nad rzekę. Był to rewelacyjny pomysł, a rzeka okazała się świetnym miejscem na plener. A nie ukrywamy, że zbudziliśmy niemałą sensację wśród przebywających tam turystów.

Cepowiny

Najważniejszym elementem góralskiego wesela są cepowiny. Wtedy to panna młoda ściąga wianek. Wtedy też starościny zakładają jej chustkę, którą naszą wyłącznie mężatki. Na cepowinach goście składają życzenia, są tańce góralskie, jest poczęstunek. A na samym końcu Pan  Młody od starościn musi wykupić cepiec. I każde góralskie wesele trwa przynajmniej dwa dni.

Jeżeli chcecie obejrzeć więcej zdjęć z wesel góralskich, zapraszamy TUTAJ, do części naszego bloga poświęconej góralskim weselom właśnie. A tym czasem podziwiajcie Annę i Macieja i ich Góralskie Wesele u podnóża Tatr

 

 

 

Góralskie Wesele u podnóża Tatr

Para: Anna i Maciej

Ślub: Kościół w Bukowinie Tatrzańskiej

Wesele: Karczma u Dziubasów

Plener z drużyną: Rzeka Białka

Fotograf: Tatrafoto Monika i Łukasz Nodzyńscy

TF

Leave a reply