side-area-logo

Sesja zaręczynowa w górach zimą – Ola i Tomek

Sesja zaręczynowa w górach zimą – Ola i Tomek

Ola i Tomek – Sesja zaręczynowa zimą

 

Pewnie zastanawiacie się dlaczego piszemy: sesja zaręczynowa w górach zimą, zamiast pisać sesja narzeczeńska zimą… Otóż sesja narzeczeńska, to sesja której bohaterami jest para narzeczonych. Natomiast sesja zaręczynowa rozpoczyna się kiedy para, której robimy zdjęcia na początku sesji nie jest zaręczona. A zaręczyny… są w trakcie sesji! Być może zastanawiacie się “jak to? umawiają się na zaręczyny? planują to razem?” Otóż wcale nie. Taka sesja, wymaga planowania i sporo konspiracji z fotografem! Nic nie może się wydać,  a przyszła narzeczona nie może nic podejrzewać…

Tak było właśnie w przypadku Oli i Tomka. Tomek na długi czas przed zaplanowanymi przez siebie oświadczynami napisał do nas maila o pomoc i sfotografowanie tych wyjątkowych chwil. Poczuliśmy się zaszczyceni i chętnie podjęliśmy się tak ważnego zadania. A przyznamy szczerze, że ostatni rok przyniósł nam spore doświadczenie w kwestii fotografowania oświadczyn właśnie. Musieliśmy zaplanować datę, miejsce, porę dnia i… jak wyjaśnimy Oli, że Tomek wyciąga ją wcześnie rano w jakieś pola z dwojgiem obcych ludzi…

Doszliśmy  do wniosku, że skoro przyjeżdżają z tak daleka w góry, to sesja musi odbyć się w miejscu ze wspaniałym widokiem na Tatry. Musiało być to wcześnie rano – o wschodzie słońca. Późniejsza pora to słońce nad górami i z widoków byłoby wtedy nici.  Tomek podjął również decyzję, że musi Oli powiedzieć choć część prawdy – w przeciwnym razie się domyśli. Zaproponowaliśmy mu, żeby powiedział o sesji fotograficznej. Wówczas będzie wiedziała, że spotka się z fotografami, że ma się odpowiednio ubrać. I jak później się dowiedzieliśmy – niczego nie podejrzewała. Myślała, że może Tomek organizuje jej jakąś niespodziankę w stylu gier terenowych czy coś podobnego. Na pewno nie przypuszczała, że Tomasz jej się oświadczy. Uwierzcie nam było magicznie, wyjątkowo i wspaniale. Nie brakowało wzruszeń i emocji. Ale szczegółów Wam nie opiszemy, niech pozostaną znane tylko dla nich…

Sesja narzeczeńska przy wschodzie słońca

 

Po oświadczynach, zorganizowaliśmy już sesję narzeczeńską przy wschodzie słońca. Najpierw, kiedy emocje jeszcze nie opadły , wykorzystaliśmy wzruszenia do romantycznych zdjęć. Potem nasi narzeczeni już się rozbrykali. Pogoda dopisała nam znakomicie.  Nie było to jednak zupełnie dziełem przypadku,gdyż jak zawsze podczas planowania sesji  – korzystaliśmy z prognoz pogody dla Zakopanego aby w razie załamania pogody, zmienić miejsce czy godzinę sesji. Ale szczęście nam dopisało. Zresztą sami zobaczcie!

admin

Leave a reply